Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Dark Artist alias muza turpistów16/Female/Poland Recent Activity Deviant for 4 Months
Needs Premium Membership
Statistics 28 Deviations
1,321 Comments
1,916 Pageviews

Sayonara...

Dlaczego akurat Sayonara?

Bo to takie upiorne/bo po prostu to lubię/bo jestem sadystką/bo muszę dać upust swoim frustracjom/bo jestem chora na łeb/bo prowadzi w ilości favów/bo inni dewianci wywarli na mnie presję/bo mi się akurat tak kliknęło (niepotrzebne skreślic).

Watchers

deviantID

:iconpolska: Sorry, I am really catty and surly dog and I write only in POLISH!



* Zapraszam na mój profil na last.fm...
* ...oraz do mojej galerii...
* ...oraz do lektury mojego pseudodziennika i tekstów refleksjopodobnych......
* ...oraz mych pseudowierszy i pseudoopowiadań. Koniec!



Jestem osobą na tyle nieciekawą, że obawiam się, iż opisywanie siebie nie ma w moim przypadku większego sensu. Chciałabym napisać chociaż standardowe "Świat beze mnie byłby lepszy", bo oznaczałoby to, ze mam na niego jakiś wpływ; ale Świat beze mnie trwałby dokładnie taki sam, w niezmienionej formie. Nikt nie odczułby mojego braku, moja nieobecnośc nie zaważyłaby na niczym istotnym, a próżnia po mnie byłaby wypełniona tym samym co teraz, bowiem ja sama w sobie jestem chodzącą próżnią. W mojej naturze lezy stanowienie tła, bycie jednym ze statystów, wypełnianie milczeniem miejsc, gdzie powinna być cisza. Moja Biblią jest zbiór praw Murphy'ego, moja szklanka jest nie w połowie, a całkowicie pusta, a słoneczny dzień równoważy deszczowy gdzieś na drugiej półkuli. Odzywanie się do ludzi traktuje jak nagabywanie i narzucanie się, co skutkuje obojętnością, zresztą calkiem zasłużoną, bo tylko Ważnym przypisane sa gorętsze uczucia jak milość i nienawiść. Sympatia do mnie jest zjawiskiem tak rzadkim, że przestałam w nie wierzyć, podobnie jak w wiele innych rzeczy. Od hucznych imprez wolę cichy kącik, zeszyt w kratkę, długopis lub ołówek i moją mp3, pozwalającą mi katować się ohydnym niemieckojęzycznym metalem, albo użalać się nad sobą z mniejszą lub większą dawką sarkazmu.
W glębi własnego umysłu bojkotuję używki, yaoi, hedonistów, zupę szczawiową, lecso, kolor różowy, Kaczyńskiego, dewotów, muzykę techno, nauczycielkę od biologii, byłą klasę z gimnazjum (chociaż to akurat kwalifikuje się do koloru R05h0ffEg0), Koreę Północną, broń atomową, ludzi dręczących zwierzęta, ludzi dręczących ludzi i w ogóle wszystko bojkotuję, z wyjątkiem samej idei buntu.

I gdyby nie bezsenność, nuda i zblazowanie, ten tekst nigdy by nie powstał, bowiem tylko te trzy czynniki czynią ze mnie ekshibicjonistkę.

Jeśli ktoś mimo wszystko nie czuje się zniechęcony i/albo jest masochistą, może pisać pod numer gg: 5332907. Prawo nakazuje mi Was ostrzec, więc ostrzegam: to jest MÓJ numer gg.

Ostrzegłam. Nic na mnie nie macie. AMEN!




I'm just too lazy to translate this text on english. If ya wanna know what it means, ask me or learn polish!

Devious Info

  • Current Residence: Częstochowa - paradoksalnie, "święte" miasto.
  • Interests: Metal music, drawing - digital and traditional, writing... something, anime, photography
  • Favourite movie: "Sin City", "Amelia", "Kontrolerzy" (hungarian), "Matrix"
  • Favourite band or musician: Rammstein, Darkseed, Hunter, Megaherz, M. Manson, In Extremo, Within Temptation, Type 0 Negative
  • Favourite genre of music: Heavy/industrial/gothic/folk/doom/german metal ;3
  • Favourite artist: Salvadore Dali, Zdzisław Beksiński, Keith Thompson
  • Favourite poet or writer: Terry Pratchett, Stephen King, S. Mrożek, A. Sapkowski
  • Favourite photographer: Robert Mapplethorpe
  • Favourite style of art: surrealism, manga, fantasy
  • Personal Quote: Szkoda gadać, jak nie ma co mówić... ;P
[x]

Blaza... ten... zblazowanam.

Journal Entry: Tue Nov 24, 2009, 1:18 PM



Szykuje się kolejny tydzień przesiedziany w chałupie, już nawet nie chce mi się patrzeć który z kolei. Z powodu grypy w listopadzie zaszczyciłam szkołę swoją obecnością zaledwie cztery dni. I nie pisać tu, jak mi dobrze i jak bardzo chcielibyście się ze mną zamienić, bo nie wiecie, co mówicie. Jestem wykończona tym ciągłym chorowaniem, sama już nie wiem, gdzie się zaczynam, a gdzie kończę, boli mnie wszystko co tylko możliwe i nie chce mi się absolutnie nic. Jestem kompletnie zblazowana. Trzy tygodnie jak wycięte z życiorysu, bez sensu, bez polotu, nic twórczego, nic wzniosłego, nic natchnionego/nawiedzonego/egzaltowanego, ale żeby już nie przesadzać: absolutnie nic wartego JAKIEJKOLWIEK uwagi, po prostu szara masa, składająca się w 99% z chusteczek do nosa.

Ale tak właściwie to ja zaczęłam pisać tego żurnala z zupełnie innego powodu, tylko że przez to użalanie się nad sobą zupełnie zapomniałam, o czym to miało być. Kurde. Jedynacy z zewnątrz muszą być po prostu nie do zniesienia, gadaliby tylko o sobie nawet wtedy, kiedy pozornie nie gadają o sobie ;/ Już nie wspominając o innych powodach...
...aha.
Miałam się pochwalić, że dorwałam najnowszą plytę Rammsteina, wersję rozszerzoną o pięć dodatkowych piosenek. To ich pierwsza płyta od 2007 r., kiedy to wyszło "Rosenrot", tradycyjnie zawiera 11 piosenek plus dodatkową płytę z pięcioma niepublikowanymi dotąd...

(nie chce mi się o tym pisac)
...utworami...

No to może jeszcze inaczej.

Dopadło mnie tę;pe poczucie całkowitej bezsilności na wszystkich możliwych frontach i nie jestem w stanie zdefiniować źródła. Doprowadza mnie to do pasji, bo nienawidzę być bezsilna, a w tym wypadku nawet nie mogę tego zmienić. Zaległości mam o, potąd (a może jeszcze więcej) i oczywiście nie mam najmniejszej ochoty ich nadrabiać, więc zajmuję się głupotami typu przeglądanie całej poczekalni na demotywatorach. Co chwila siada mi połączenie z internetem, wtedy zaczynam grać w jakieś debilne platformówki. Jak patrzę na to mrugające żółte światełko w routerze, mam ochotę go roztrzaskać o ścianę. Muzyka mnie wkurza. Nie mam o czym pisać. Nic ciekawego się nie dzieje, nie dzieje sie w ogóle nic. To wszystko razem jest takie deprymujące, że aż nie wiem, jakich słów użyć, by to dostatecznie dobrze opisać, ale zaczynam powoli dochodzić do wniosku, że to nie ma sensu, bo wszystko to jest tak samo głupie.

Ano. Jedyne sensowne zdanie na świecie: WSZYSTKO JEST GŁUPIE.

Idealny temat na wiersz, czyż nie? Otóż skrobnęłam właśnie coś takiego. (SPAM I AUTOPROMOCJA!!! => [link])

I w dodatku zamówienia ~Little--black, ~ShadowAyumi i-jeszcze-czyjeś-ale-nie-pamiętam-czyje leżą i gniją i nie mam siły się za nie zabrać.

Ten żurnal ma w ogóle jakiś sens albo coś, co by go przypominało?
Niee, chyba nie.
To może już skończę.

PS I ten, nie dziwić się, że spośród 1500 100 900 skinów na dA wybrałam akurat ro$hOffY. Jest to bardzo głęboka decyzja o nie jednym i nie dwóch dnach, podyktowana troską o przyszłe losy Wszechświata oraz moją zdrową psychikę. Jest masakrycznie oczoj... mhm... no, wali po gałach. Ale kotki są na swoich miejscach, to wszystko w porządku, powiedzmy.
mHroczna i zUa Ja mode on <;powiedziałam: mHroczna i zUa ja, siedząc w ro$h0ffYm sweterku naprzeciwko ekranu laptopa, i wybierając różową skórkę do żurnala, a żeby brzmiało bardziej przekonująco, dodała/m do tego VeryEvilLaugh i jest/em zadowolona... tjaaa.>

Co tu jeszcze robicie? To już KONIEC. Wyłącz światło. Muzyka to twój jedyny przyjaciel, aż do końca. aż do końca, aż do końca... NOŁ FJUCZER!!

Graphics by *aishwaryakhan
CSS by =moonfreak
  • Mood: Stumped
  • Listening to: Alice Cooper - Poison
  • Reading: zeszyt do informatyki
  • Watching: demotywatory
  • Playing: Commander Keen

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconmoriartadragonheart:
ty for the :+fav:es :meow:

--
Ain't got time for the future or the past
Live for the moment, make it last!
_________________________________
live for the music :headbang:
and friends :hug:
and rain... and sunrise... and being crazy... and beer... and... and...
:chainsaw:
:iconeye-catching:
Thanks for the fave!!!
:icondjdanger67:
Thnx for the fave. ^^

--
''It never ceases to amaze how brainless you are... "
-----
Bad eglish... -_-'
-----
へ へ
の の
 も
 へ
:iconagnielina:
Kujem za fava.

--
SebastianxGrell is love for eveeeeeeeeer!
:iconlittle--black:
dzięki za fava!:heart:

--
"Każdy z nas nosi w sobie niebo i piekło...

Oscar Wilde- "Portret Doriana Graya"

Site Map